Okładka gry Chernobylite

Recenzja Chernobylite – zona jeszcze nigdy nie była tak realistyczna

Od katastrofy w Czarnobylu minęło już sporo czasu, mimo tego temat wraca do treści kulturowych, jak bumerang. Tworzone są na podstawie tego wydarzenia, filmy, seriale, książki i oczywiście gry, w których od lat prym wiedzie seria Stalker. The Farm 51 – polskie studio także podążyło tą drogą i stworzyło Chernobylite. Zapraszam do zapoznania się z moimi wrażeniami odnośnie rozgrywki.

Czym jest Chernobylite?

Chernobylite to nic innego jak pierwszoosobowa gra akcji, która posiada mnóstwo elementów RPG oraz klimat, jak z horroru. Wcielamy się w niej w rolę Igora – fizyka, który wyruszył w głąb Czarnobylskiej Zony, by odszukać zaginioną lata temu małżonkę. Obszar Strefy Wykluczenia kontroluje Armia, która na miejscu wydobywa cenny minerał – tytułowy czarnobylit. Jednak to nie wszystkie zagrożenia jakie spotka Igor na swojej drodze. Teren po wybuchu reaktora został osiedlony przez rozmaite, zmutowane stwory, które czają się w ciemnościach.

Gra nie jest liniowa, warto to podkreślić. Pozwala na swobodną eksplorację świata, który podzielony jest na mniejsze obszary. Ciekawym rozwiązaniem jest opcjonalna walka, wiele momentów akcji można zastąpić skradaniem się. Również wybory jakie popełnimy mają duże znaczenie. To komu zaufamy, kogo zabierzemy do naszej ekipy, wpływa proporcjonalnie na poziom trudności rozgrywki.

Fotogrametria – najwyższa forma realizmu

To co odróżnia Chernobylite od innych produkcji opartych o Czarnobylską katastrofę, jest zastosowanie technologii fotogrametrii. Dzięki temu, twórcy przenieśli rzeczywiste miejsca ze świata realnego do gry za pomocą dużej ilości wykonanych zdjęć i skanów otoczenia. Ciężko zatem jest przejść grę, nie zatrzymując się choć na chwilę, by popodziwiać widoki. Gra jest po prostu bardzo klimatyczna i realistyczna.

Różnorodne tereny zaskakują swoją szczegółowością, chociaż tereny z większą ilością budynków wypadają nieco słabo przy roślinnych. A to za sprawą małej ilości tekstur, które często się powtarzają. Większość kondygnacji korzysta z tej samej oprawy wizualnej, przygotowanej przez The Farm 51. Mimo wszystko gra zaskakuje swoim realizmem i na pewno miło zaskoczycie się podczas rozgrywki.

Optymalizacja i tryby graficzne

Chernobylite to gra, która premierę miała już jakiś czas temu, ale dopiero teraz została ulepszona pod nową generację konsol. Dlatego też zabrałem się za ogrywanie produkcji na Xbox Series S. Nowa „łatka” wprowadziła dwa tryby graficzne: wydajności i wyższej rozdzielczości. W przypadku tego pierwszego, mówimy o nieco niższej rozdzielczości, słabszych detalach, ale także o bardzo płynnych 60 fps. Jeżeli jesteście osobami, które stawiają płynność rozgrywki ponad wszystko, zdecydowanie go polubicie bo pomimo gorszych ustawień graficznych, to jednak gra dalej prezentuje się przyzwoicie.

Drugi tryb – wyższej rozdzielczości – oferuje jedynie 30 klatek na sekundę, ale grafika potrafi wcisnąć w fotel. Szczegółowość stoi w tym trybie na wysokim poziomie, roślinność prezentuje się świetnie. Problemem jest jednak płynność, 30 fps w tym tytule wygląda gorzej niż w większości gier konkurencji. Zabrakło typowych sztuczek, które są stosowane przez producentów. Możliwe, że dodanie zwykłego rozmycia ruchu, sprawiłoby lepsze doznania.

Elementy RPG

To, że gra opiera się o crafting, skradanie się i strzelanie z m.in. AK jest normą wśród gier akcji. Ciekawym odróżnieniem na tle konkurencji jest budowanie bazy w opuszczonym magazynie. Z czasem, gdy skompletujemy sporą ilość zasobów, postawimy tam przeróżne maszyny, a nawet meble. Wszystko w celu polepszenia warunków dla nas samych, jak i drużyny stalkerów, którą zbierzemy podczas rozgrywki. Dzięki temu gra urozmaica typowe dla gatunku akcji – bieganie i strzelanie, o dodatkową możliwość spędzenia czasu w bazie, projektując tak aby sprawiała przyjemność podczas powrotów z ekspedycji.

Wracając do craftingu, który jest bardzo potrzebny by w grze brnąć do przodu, warto także zwrócić uwagę na zbieractwo. Jeżeli jesteście osobami, które pomijają wszystko co się da, porzucając miejscówki z większym lootem, może się okazać, że dalsza rozgrywka będzie problematyczna. Duża ilość zebranych przedmiotów pozwoli na dość swobodną rozgrywkę, jak i na zapewnienie odpowiedniego ekwipunku dla pozostałych Stalkerów.

Ciekawym aspektem jest także wyruszanie na misję, które nie sprowadza się jedynie do akcji. Przed rozpoczęciem konkretnego zadania, trzeba zaopatrzyć się w odpowiednie wyposażenie ekwipunku, różne przedmioty przydają się w terenach leśnych, inne natomiast bliżej blokowisk.

Podsumowanie recenzji Chernobylite

Chernobylite jest zdecydowanie produkcją wartą rozważenia. Jeśli lubicie gry akcji, z delikatną nutką horroru, w całości osadzonej w świecie Czarnobylskiej katastrofy, a dodatkowo nie przerażają Was mutanty czające się w ciemnościach, ta gra jest dla Was. Warto także wyróżnić w tym miejscu grafikę i otoczenie, które zostało przeniesione żywcem ze świata realnego. Robi to niesamowite wrażenie!

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Najnowsze wpisy