Gladiator w wersji gamingowej, czyli Ryse: Son of Rome!

Witajcie! Chyba każdy z Was kojarzy film „Gladiator” z Russelem Crowem w roli głównej? Jeśli nie, to bardzo polecam obejrzeć. Wydaję mi się, że dzięki temu kinowemu majstersztykowi powstała, m.in. gra o której napiszę Wam poniżej. W filmie, jak i w grze występuję wiele podobnych elementów, choć historia nieco się różni. Dzięki tej grze możemy w końcu sami stanąć na czele legionów rzymskich, prowadząc ich w bój ku chwale Rzymu! Ryse: Son of Rome zostało wydane przez niemieckie studio CRYTEK w 2013 roku na XONE, a rok później ukazała się wersja na PC. Ryse jest bardzo dynamiczną i brutalną grą akcji. Fabuła zabiera nas do starożytnego Rzymu w czasie jego schyłku. Ciągłe najazdy barbarzyńców, pycha władców, zakłamanie i egoistyczne myślenie doprowadza do upadku Rzymu, ale na szczęście są jeszcze bohaterowie kierujący się honorem, odwagą i męstwem, dla których Rzym i jego lud jest najważniejszą wartością. Gra to taki Hack&Slash z widoku trzeciej osoby. Gameplay polega głównie na walce i wyrzynaniu barbarzyńskich hord. Podczas starć nigdy nie walczymy z jednym przeciwnikiem tylko z wieloma i musimy stosować kombinacje ciosów, dzięki którym Marius robi efektowne egzekucje wrogów takie „fatality”, jak w Mortal Kombat i otrzymuje bonusy do zdrowia, walki itd. Po efektownych walkach gracz zdobywa również punkty, dzięki którym może ulepszać skille niezbędne w walce, jak i wydłużać swój pasek zdrowia. Nie zdobywamy tutaj żadnego ekwipunku, jedynym orężem Mariusa jest jego miecz i tarcza oraz pilum (rzymska włócznia), którą znajdujemy często na polu bitwy. W grze mamy również dostępny tryb multiplayer. Możemy w nim walczyć wraz ze znajomymi na terenie rzymskiego Koloseum, wcielając się w rolę gladiatorów i pokonując kolejne fale wrogów. Marius Titus główny bohater naszej gry, rzymski centurion, którego rodzina ginie podczas najazdu barbarzyńskich hord i od tamtej pory Marius podąża drogą zemsty… Lecz później okazuje się, że przyczyną śmierci jego rodziny nie był wcale najazd barbarzyńców, ale z góry zaplanowana intryga przez przesiąkniętego chciwością i dbającego tylko o własny interes cesarza Nerona. Od tej pory nasz główny bohater zmaga się nie tylko z barbarzyńskimi hordami, ale również z intrygami i „grą” prowadzoną przez Nerona. W niektórych misjach dowodzimy także rzymskimi legionistami wydając im polecenia efektywnego zasłaniania się tarczami podczas ostrzału barbarzyńskich łuczników, czyli robienia tzw. formacji żółwia (tarcze zasłaniają żołnierzy z każdej strony pozwalając im bezpiecznie przemieszczać się do przodu), a gdy wrodzy łucznicy ładują następne strzały, wydajemy rozkaz rzutu pilum w łuczników, wygląda to naprawdę efektownie, zresztą jak każde starcie w tej grze. Możemy wydawać także polecenia ostrzału barbarzyńców przez naszych łuczników lub wystrzelenia pocisków z katapult na wrogie hordy. Ryse jest grą bardzo brutalną, przez całą rozgrywkę widzimy obraz okrutnej wojny, rzezi do której doprowadzają rządzący jednej i drugiej strony. Przemierzając Rzym i barbarzyńskie dżungle doświadczamy powieszonych, rozćwiartowanych , poprzybijanych do drewnianych „X-ów” rzymskich legionistów, czasami nawet możemy zobaczyć barbarzyńskie totemy zrobione z kończyn rzymskich żołnierzy. Poprzybijane głowy i „kadłubki” to codzienność rozgrywki Ryse. Mimo tego, że gra jest z 2013 roku to graficznie nie odbiega od tytułów z 2022 roku, ja byłem pod wrażeniem oprawy graficznej i rozgrywki, która sprawiała mi niesamowitą przyjemność. Moja ocena tej gry to 8.5/10. Gra ma prosty i szybki gameplay, przepiękną oprawę graficzną, wciągającą fabułę i pozwala poczuć klimat, jak w filmie „Gladiator”, jedyny minus, to taki, że jest ona za krótka. Niektóre zdjęcia pochodzą ze źródła https://www.gry-online.pl/

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Najnowsze wpisy