MARVEL Spider-Man: Miles Morales – Recenzja

Spider Man jako ikona popkultury

Człowiek Pająk jest już postacią tak znaną, że nie ma chyba osoby która nie wiedziałaby kto to jest. Postać Spider – Mana została stworzona przez scenarzystę Stana Lee, rysownika Steve’a Ditko, a także Jacka Kirby’ego. To dzięki nim tworzy się historia tejże postaci, aż do dziś. Było już kilka filmów z tej serii – produkcje z Tobey Maguire, Andrew Garfieldem, czy Tomem Hollandem, w każdej z tych odsłon film ogląda się świetnie i chyba większość osób, zgodzi się ze mną, że po obejrzeniu filmu, tak jak człowiek pająk chciałyby mieć nadludzką siłę, refleks i być bohaterem. Tu z pomocą przychodziły zawsze gry, gdzie mogliśmy wcielić się w Petera Parkera i mieć choć namiastkę bohaterstwa, ale nie oszukujmy się gry na podstawie adaptacji filmowej zawsze były słabe…

Gra, która zmieniła wszystko…

Na scenę wkracza Insomniac Games i w roku 2018 prezentuje grę w mojej opinii perfekcyjną. Tytuł pokazał jak ma wyglądać gra o Człowieku – Pająku. Stworzyła nowe standardy projektowania gier o superbohaterach, która w końcu nie jest liniowa. Gra posiada wielkie otwarte miasto, świetną fizykę, przepiękna oprawę graficzną, doskonałe udźwiękowienie i wciągającą fabułę. Po pewnym czasie wyszły dwa dodatki dość obszerne które też były świetne. Po dwóch latach doczekaliśmy się drugiej odsłony spider-mana z pod tytułem: Miles Morales. W grze wcielamy się w przyjaciela Petera który został „drugim” spider-manem. Pełnimy w grze zastępstwo za Parkera, który z pewnych powodów musi opuścić Nowy Jork. Nie chcę tu nikomu zdradzać fabuły. Nie o to tu chodzi, bo na pewno jest ktoś kto jeszcze nie grał, tak jak ja do nie dawna. Sam jestem posiadaczem PlayStation 5 od miesiąca i Spider-Man był moim tytułem startowym na nową konsolę. Zostałem zauroczony grą od samego początku i trzymała mnie w napięciu do samego końca. Fabuła mnie tak wciągnęła, że podążałem cały czas tylko i wyłącznie za głównym wątkiem. To był trochę błąd bo mimo, że historia jest świetna to jest też niestety bardzo krótka. Na szczęście po skończeniu głównego wątku fabularnego zostaje nam mnóstwo wątków pobocznych i cała masa znajdziek porozrzucanych po całym mieście.

Same plusy

Gra prezentuje się świetnie na nowej konsoli Sony. Grafika jest dopracowana, bardzo daleki zakres rysowania obiektów z dali, płynność i Ray-Tracing robi naprawdę dobre wrażenie. Fizyka również stoi na wysokim poziomie, tak samo, jak sterowanie jest ono idealnie skalibrowane i bardzo intuicyjne. Fabuła tak, jak już mówiłem też robi wrażenie, dialogi i świetnie napisane postacie. Gra jest mega przyjemna i daje mnóstwo frajdy z bujania się na pajęczynie przy drapaczach chmur Nowego Jorku. Ten system jest tak dobry, że czasem odpalam grę tylko po to by trochę polatać po mieście bez żadnego celu. Również na pochwałę zasługuje szybkie wczytywanie gry po tym jak zginiemy. Na pewno jest to duża zasługa programistów którzy skrócili czas do minimum, jak i dysku SSD wbudowanego do konsoli.

Mała ciekawostka

Podczas, gdy Sony wypuściło na rynek Miles Morales, pierwsza część została zremasterowana pod konsole nowej generacji. Tu nastąpił ciekawy zabieg, ponieważ został zmieniony wygląda głównej postaci, czyli Petera Parkera. Jaki był cel? Przypuszczam, że chodziło o to by twarz była bardziej realistyczna, więc łatwiej było stworzyć nową postać niż poprzednią poddawać obróbce. Pamiętam, że wywołało to spore zamieszanie wśród graczy. Niektórzy byli tym faktem nawet oburzeni. Dla mnie to była jedynie mała zmiana kosmetyczna, która nie wpłynęła jakoś znacząco na grę. Tym bardziej, że przez większość gry nasz bohater nosi maskę od swojego pajęczego kostiumu. Taka była decyzja developerów i trzeba było się z nią pogodzić.

Z lewej strony Peter Parker z wersji na PlayStation 4, z prawej na PlayStation 5Fajnym smaczkiem jest to, że posiadacze Miles Morales w wersji Delux dostali kod do pobrania pierwszej części ulepszonej pod PS5. Więc za jednym zamachem można przejść wszystko razem, żeby przedłużyć sobie zabawę ze Spider-Manem.

Jeden malutki minusik

Minus gry to przede wszystkim krótka historia główna. Biorąc pod uwagę, że gra toczy się w tym samym mieście, twórcy mogli więcej czasu poświęcić na rozbudowanie fabuły. Tak poza tym nie zauważyłem żadnych innych. Podczas rozgrywki, ani razu gra się nie zawiesiła. Nie trafiłem na żaden błąd, czy glicz, być może dlatego, że grałem w grę dopiero po dwóch latach od premiery. Bądź dlatego, że produkcję ekskluzywne na PlayStation są zawsze dopracowane niemal do perfekcji. Szkoda, że Sony nie pokusiło się o jakieś dodatki rozszerzające fabułę, jak to było w przypadku pierwszej części. Naprawdę mogłoby się tu jeszcze dużo wydarzyć. Wydaje mi się, że producenci skupili się już tylko na zapowiedzianym niedawno Spider-Man 2, gdzie tym razem najprawdopodobniej cała historia będzie z Peterem i Miles razem. Może będzie jakiś tryb kooperacji dla dwóch graczy jak w It Takes Two? Nie wiem, ale wydaje mi się byłaby to super opcja, która dodałaby trochę odświeżenia do serii. Gra została zapowiedziana na rok 2023, więc jeszcze trochę czasu zostało. Jestem pewny, że Sony wkroczy w rok 2023 z nowym Spider-Manem na naprawdę wysokim poziomie. Tym bardziej, że gra została zapowiedziana tylko na PlayStation 5. Nie będzie to już produkcja multiplatformowa, jak poprzednie części, więc można się spodziewać, że graficy wycisną wszystko to co oferuje nowa konsola Sony.

„Z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność”

Jeżeli jesteś posiadaczem bądź posiadaczką, któreś z konsol Sony. Jesteś fanem Uniwersum Spider-Mana to na pewno już dawno ograłeś obydwa tytuły. Jednak jeśli nie, to Tobie również polecam sprawdzić tytuł, bo naprawdę zapewnia mnóstwo dobrej zabawy, uczty dla uszu i oczu. Jest to gra bardzo przyjemna, a zarazem dość prosta, więc jestem pewien, że trafi ona do wielu odbiorców. Ja w momencie skończenia gry odczuwałem mały niedosyt. Przygoda tak szybko się skończyła i byłem pewien, że nie znajdę gry, która znowu wciągnie mnie w 100%. Po czasie jednak udało się. Zdobyłem swoją kopię Death Stranding Director’s Cut wyprodukowanej przez studio Kojima Productions z Hideo Kojimą na czele. Kto wie, może kolejną recenzja będzie o tym właśnie intrygującym tytule? A tymczasem, się z Wami żegnam i życzę miłego dnia i wielu emocji podczas ogrywania swoich obecnych gier. 

Dziękuję za uwagę, pozdrawiam Was ja, czyli Dami5033x.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Najnowsze wpisy