Powrót do tamtych dni – najlepszy polski film roku 2021?

Historia opowiedziana w filmie Konrada Aksinowicza pt. ,,Powrót do tamtych dni” z początku, nie zapowiada tego, jaki ten film okaże się smutnym i poruszającym widza przeżyciem.

Najpierw, gdy obserwujemy 14-letniego Tomka Malinowskiego (Teodor Koziar) i jego mamę Helenę (Weronika Książkiewicz), wiodących swoje życie w latach 90 w polskim mieście, mamy wrażenie jakbyśmy tam byli, twórcy filmu w idealny sposób oddali ducha tamtych czasów, scenografowie odwalili kawał dobrej roboty.

Mamy więc Tomka – chłopaka, którego pasją są klocki Lego, ma swoich kolegów, z którymi spędza wspólnie czas. Często ogląda kasety, które wysyła mu ojciec (Maciej Stuhr), który pracuje w USA, gdzie pokazuje mu ,,amerykański sen”. Pewnego dnia Alek powraca z Ameryki, obładowany prezentami, stwierdza, że tęskni za rodziną i wraca na stałe, lecz prawda jest inna, a tylko on zna prawdziwy powód swego powrotu.

Z początku wszystko wygląda wręcz sielankowo, kupuje synowi drogie prezenty, znajduje pracę w krajowej rozgłośni radiowej. To wszystko pęka jak bańka mydlana, w momencie, gdy otwiera pierwszą butelkę alkoholu. Od tego momentu ojciec, który od dawna, jak się okaże, boryka się z problemem alkoholowym, będzie tylko staczał się na dno. To wszystko na oczach swego nastoletniego syna i żony, którzy mimo wielu prób pomocy, momentami są całkowicie bezsilni.

To, w jaki sposób nałóg alkoholowy został ukazany w filmie, na pewno nie byłoby tak wiarygodne, gdyby nie fakt, że ojciec reżysera również zmagał się z tą chorobą, reżyser nie ukrywa, że praca nad filmem, miała dla niego charakter terapeutyczny. W roli mającego problemy ojca Maciej Stuhr wcielił się doskonale, jest to bez wątpienia jedna z jego najlepszych ról, Weronika Książkiewicz osadzona w dramacie, wypada również bardzo dobrze, a debiutujący Teodor Koziar, dostosował się do wysokiego poziomu aktorstwa w filmie.

Odpowiadając na pytanie zawarte w tytule artykułu – tak, dla mnie jest to polski film roku 2021.

Co skłoniło mnie do tego wyboru?

Dwie rzeczy – pierwsza to idealnie odwzorowany klimat tamtych lat, wypożyczalnie kaset VHS, klocki Lego, w jednej ze scen dzieci grają nawet w grę planszową ,,Magia i miecz”. Druga to pokazany w filmie problem alkoholizmu, temat niestety również mi bliski, gdyż przez lata także się z nim zmagałem, na szczęście udało mi się z niego uwolnić. Podsumowując film, jakiego dawno nie oglądałem w polskim kinie, mocny i dający do myślenia. Polecam.

Udostępnij

1 komentarz

  • edjazoli25 pisze:

    Film super, okres mojego dzieciństwa a jeżeli chodzi o alkohol to faktycznie był i ciagle jest to problem. Sam jestem abstynentem od dłuższego czasu i widzę zmianę w stylu życia itp.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Najnowsze wpisy