gog.com

Słaby rok dla GOG

Wyniki finansowe za III kwartał Studia CD Projekt nie sprzyjają świątecznym nastrojom. Platforma cyfrowej dystrybucji gog.com notuje kwartalną stratę aż 4,8 mln zł pod kreską. Inwestorów zapewne martwi całokształt sytuacji finansowej studia, bo zyski są ponad 50% mniejsze od zakładanych. Ja jednak chciałbym pochylić się nad samym serwisem i jego ofertą bo bardzo słaby rok niczego nie przesądza.

Rekordowy rok 2020

Ci, którzy trochę śledzą temat zapewne pamiętają podsumowanie poprzedniego roku w wykonaniu tej platformy. Wyniki były naprawdę imponujące. Ogromny wzrost nowych i aktywnych użytkowników przekroczył wszelkie oczekiwania. Co przełożyło się również na rekordowy przychód rzędu prawie 344 mln zł, a tym samym zysk w wysokości ponad 20,5 mln zł. Dla skali warto przypomnieć tu wynik z kiepskiego roku 2018, gdzie polska platforma zarobiła jedynie 30 tysięcy zł.
Tak imponujące liczby Redzi mogą zawdzięczać między innymi pompatycznej premierze Cyberpunka 2077. Pomogła także ciągła sprzedaż Wiedźmina 3 napędzana premierową odsłoną tytułu na konsole Nintendo Switch i start serialu The Witcher na platformie Netflix pod koniec 2019 roku. To wszystko odbywało się w pandemicznej atmosferze, która wybitnie sprzyjała popytowi na elektroniczną rozrywkę.

Ciekawa oferta

Czym właściwie jest gog.com i czemu szkoda byłoby go pożegnać? Jak możemy przeczytać na oficjalnej stronie:

GOG to platforma cyfrowej dystrybucji z wyselekcjonowaną ofertą gier, filozofią wyznającą zasadę, że kupione gry należą do Ciebie, oraz stawiająca dobro graczy na pierwszym miejscu.

O ile z tym co jest najważniejsze dla firmy można zapewne dyskutować, to z pozostałymi rzeczami ciężko się nie zgodzić. GOG to jedyne miejsce gdzie dostaniemy tyle klasyków dostosowanych do dzisiejszych standardów. Najstarsza gra jaką udało mi się znaleźć na dzień pisania artykułu to Akalabeth: World of Doom z 1980 roku, która notabene dostępna jest za darmo. Natomiast kupiony ostatnio przeze mnie Fallout 1 odpala się bez problemów, w proporcjach 16:9 z dobrze przeskalowaną grafiką i interfejsem.

Ponadto gog.com to główna platforma dystrybucyjna dla naszego rodzimego CD Projektu. Jednak znajdziemy tam również premierowe wydania innych deweloperów. Serwis często robi promocje i duże obniżki na swoje tytuły w różnych kategoriach. Wielokrotnie można wyłapać też sporo darmowych pozycji. Nie są to może tytuły Triple-A, ale pewnie wiele osób znajdzie coś interesującego. Platforma pozwala również na pobranie kopii zapasowej każdej gry na swój dysk, instalacje i granie bez dostępu do Internetu. Jest szerzej znane jako DRM free.

Wewnętrzna usługa GOG Connect pozwala na połączenie naszego konta z kontem Steam i zaimportowanie naszych gier na stałe do biblioteki. Tym samym uzyskamy możliwość tworzenia ich kopii zapasowych poprzez pobranie instalatora, tak jak w przypadku wszystkich gier oryginalnie zakupionych w gog.com. Oczywiście gry muszą spełniać wymagania licencyjne, a takie oferty są ograniczone czasowo. Warto jednak wyczekiwać takich tytułów.
Do wielu gier dołączane są także materiały dodatkowe takie jak tapety, ścieżki dźwiękowe, treści wideo czy różnej maści pdfy. Wszystko to również możemy pobrać na nasze komputery osobiste, czy nośniki pamięci.

Rewolucyjny GOG Galaxy

Z grami jest jak z kupowaniem książek czy płyt – to po prostu wciąga. Dorzuć do tego kilkanaście darmowych tytułów w ciągu roku i z czasem robi się z tego niezła cyfrowa kupka. Ci, którzy trochę śledzą mnie w mediach społecznościowych wiedzą, że największą dla mnie zaletą tego serwisu jest ich rewolucyjny launcher GOG Galaxy 2.0. Dostępny on jest na Windowsa, Maca i Linuxa. Dzięki niemu zsynchronizujmy swoje biblioteki gier rozproszone pomiędzy wieloma pozostałymi cyfrowymi platformami, ale także uporządkujemy tytuły z platform konsolowych. Wszystko według własnych potrzeb, a to tylko kilka przykładów z wielu zalet tego oprogramowania. Kto raz spróbował wie, że właśnie tego brakowało pecetowym i cross-platformowym graczom.

Zmiany w 2022 roku

Kolor fioletowy, który dla gog.com stał się rozpoznawalną barwą, symbolizuje między innymi oryginalność, indywidualizm i kreatywność. Choć wyraźnie widać, że to usługa z pomysłem na siebie, niestroniąca od rewolucyjnych rozwiązań, to jej przyszłość na tle ostatnich osiągnięć maluje się w mniej intensywnych barwach. Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale może być zapowiedzią niechcianych zmian. Dlatego kierownictwo podjęło już kroki w kierunku naprawy sytuacji. Gog.com wróci do korzeni i skoncentruje się na sprzedaży wyselekcjonowanych gier, a karcianka Gwint przestanie być finansowana ze środków serwisu. Wiele w kwestii rentowności zależy pewnie też od popytu na nadchodzące produkcje Redów. Przyszłoroczne zapowiedzi next-genowego Wiedźmina 3 i Cyberpunka 2077 wraz z DLC i ich kondycja techniczna, mocno wpłyną na wizerunek i przychód firmy. Niech będą one realną szansą dla nowego ATH całej spółki, co zapewne pozwoli na spokojny i wieloletni rozwój tej ciekawej platformy i jej usług.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Najnowsze wpisy