The Office – idealna praca w biurze

Marzy Wam się praca w biurze? Serdecznie polecam Wam zobaczyć, jak pracuje jedno biuro, jest to firma papiernicza Dunder Mifflin w Scranton (USA).
Po obejrzeniu tego serialu powiem szczerze, że chciałabym być takim szefem.

Zapraszam na recenzję serialu „The Office”

World’s best boss

Wchodzimy, z kamerami do biura, które zajmuje się sprzedażą, artykułów papierowych. Obserwujemy ich doskonale, jakie obowiązki muszą wykonywać codziennie w pracy. Poznajemy na samym początku ich szefa Michael Scott (Stave Carell), mogę stwierdzić, że Scott jest bardzo pozytywną osobą, ma wielki dystans do swojej osoby, ma bardzo bogatą osobowość oraz posiada ciekawe pomysły. Codziennie dzieje się coś nowego w biurze, nigdy nie wieje nudą, jak to bywa czasem w typowych biurowcach. Szef czasem potrafi być samolubny oraz ekscentryczny, ale i tak go bardzo lubiłam.

Pracownicy, jacy są?

W pierwszej kolejności, która musi wytrzymywać niewybredne żarty, jest uroczą, czarującą recepcjonistką. Pam Beesly (Jenna Fischer) jest bardzo cicha, myślę że jak byśmy pracowali razem to byśmy się polubiły bardzo, jest sympatyczna i lubi się uśmiechać. Oczywiście w takim biurze muszą znajdować się osoby, które lubią się podlizywać się szefowi, żeby miał jak najlepiej w pracy. Oto on Dwight Schrute (Rainn Wilson), uważa się za dyrektora asystującego, lecz ciągle Scott poprawia go, że jest asystującym dyrektora. Jak obydwaj wpadną na pomysły to naprawdę dużo się dzieje. Kim jest Jim Halpert? (John Krasinski), utalentowany sprzedawca, co mogę o nim napisać? Jest przystojnym wysokim chłopakiem, ma uroczy uśmiech przyjaźni z Pam. Lubi denerwować naszego pupilka Dwighta oraz jest obojętny na wszystko, jest pracownikiem tymczasowym, oto Ryan Howard (B.J Novak). Kojarzycie ten uśmiech, z gif-ów które wysyłacie do przyjaciół? Kevin Malone (Brian Baumgartner) pracuje w dziale księgowości razem z Angela Martin (Angela Kinsey), która kocha koty i jest typową blondynką (określenie, nie ma na celu nikogo urazić) oraz z sympatycznym Oskar Martinez (Oscar Nuñez).

Na pewno znacie takiego pracownika, który jest poważny, wiecznie zrzędliwy oraz niezadowolony z pracy, w serialu jest to Stanley Hudson (Leslie David Baker). Posiadamy też dział kadr, Toby Flenderson (Paul Lieberstein) ogólnie jest łagodnym człowiekiem, jest rozwiedziony i ma dziecko, ale niestety Scott go bardzo nie lubi, widać że Toby nie popiera pomysłów szefa. Czasem potrafiło mi się zrobić przykro, że jest tak traktowany, ale jak to mówią nie da się wszystkich lubić. Jest też kobieta, odważna Meredith Palmer (Kate Flannery), ma dwójkę dzieci oraz niestety problem z alkoholem, czasem jej wydajność spada w pracy. Po alkoholu robi dziwne akcje, po jednej imprezie, Scott chciał ją zabrać do AA, ale nie przejmują oni osób, które nie chcą się leczyć. O mój boże, czy w każdej pracy pojawia się głupio słodka dziewczyna? Kelly Kapoor (Mindy Kaling), osobiście bardzo mnie wkurzała, jej głos, jej śmiech, była bardzo nachalna na związki, nie mogłam jej zaakceptować naprawdę. Nie mogło zabraknąć też przedstawicieli handlowych – urocza kobieta, bardzo sympatyczna Phyllis Lapin (Phyllis Smith) oraz pracownicy magazynu.

Jan Levinson

Janet „Jan” Levinson, dawniej Levinson-Gould, ponieważ jest po rozwodzie, w jej rolę wcieliła się Melora Hardin. Jest wiceprezesem ds. sprzedaży w Dunder Miffilin, przełożona naszego Szefa Michaela Scotta, jest z nim związku, jest to raczej szalony związek. Potrafią oni dać tak dużą dawkę humoru podczas serialu, że sobie tego nie wyobrażacie. Co mogę sądzić o niej. Jest stanowcza, wie czego chce od życia, lubi dobrze się prezentować. Niestety przez nieobliczalny i dominujący seksualnie stan umysłu, nasza seksowna Jan traci prace. A to dlaczego? Sami sprawdzicie!

Kilka słów

Zaczęłam oglądać The Office, bo kojarzyłam go z mem-ami w Internecie i stwierdzałam, że przed spaniem włączę sobie jeden odcinek i zobaczę, co to jest za serial. Skończyło się na tym, że obejrzałam kilka odcinków i spodobało mi się. Nie ma dnia, żebym nie oglądała go przed pracą, w trakcie przerwy w pracy, na dobranoc. Ciągle oglądam, nie pamiętam kiedy tak wkręciłam się w serial. Nie ukrywam, że zaczęła go ze mną oglądać również moja rodzina i połowa koleżanek z pracy. Padło pytanie, „Ej Karo co ty oglądasz, że tak się śmiejesz?” Teksty w dialogach są wyśmienite. Naprawdę wielkie brawa dla osób, które pisały scenariusz. Uważam, że samego żartu jest najważniejsze jego sposób dostarczenia, a także kontekst. Przykład „Co sobą reprezentujesz?” – brzmi negatywnie i surowo, ale gdy wypowiada to Scott w stronę Toby’ego wywołuje uśmiech, ale to szczery. Postacie The Office są dobrze napisane, aż za dobrze. Bohaterowie są bardzo naturalni, a nawet realistyczni. Mają swoje problemy, ambicje, charakter, gust oraz humory i upodobania.

Ocena

Jeśli lubicie takie seriale, które dają Wam dużo śmiechu. Serdecznie Polecam. The Office ma aż 9 sezonów, możecie obejrzeć je na platformie Netflix.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Najnowsze wpisy