„Młodzi Tytani” w wersji młodzieżowej…

„Młodzi Tytani ” powieść graficzna, to projekt którego wyglądałam głównie z trzech powodów. Po pierwsze, wychowałam się na kreskówce „Młodzi Tytani” (ang. Teen Titans”) i byłam ciekawa, jak wypadną znane postacie w zupełnie nowej odsłonie. Po drugie, miały skupiać się one na dwójce moich ulubionych bohaterach, czyli Raven oraz Bestii (ang. Beast Boy). Po trzecie autorem rysunków jest Gabriel Picolo, którego twórczość na Instagramie śledzę od dawna. Jak to wszystko wypadło w praktyce?

„”Młdzi Tytani” – amerykański serial animowany (grafika z postaciami)

Słowem wprowadzenia…

Zacznijmy od kilku kwestii formalnych. Seria o „Młodych Tytanach” stanowi część cyklu „DC POWIEŚCI GRAFICZNE 13+”. Docelowo jest on dedykowany raczej młodym czytelnikom. Seria ma poruszać ważne tematy społeczne i problemy z jakimi boryka się młodzież. Zgodnie z zamieszczonym na okładkach opisem: „To przejmujące opowieści o zmaganiach ze światem, odkrywaniu własnej tożsamości, a także sile przyjaźni.” Pierwszy zeszyt przedstawia Rachel Roth (Raven), drugi skupia się na postaci Garfielda Logana (Beast Boy), trzeci natomiast łączy obie historie (ostatni zeszyt w PL jeszcze się nie ukazał). W Polsce kolejne tytuły z cyklu wydaje wydawnictwo EGMONT.PL.

Strona źródłowa: egmont.pl

Po tym krótkim wprowadzeniu przejdźmy do głównego tematu, czyli recenzji. Moim zdaniem przygody Gara i Rachel w formie powieści graficznej wypadły całkiem nieźle, nawet jeśli nie nazwałabym ich wybitnym dziełem. Nie ukrywam jednak, że nie do końca spełniły moje oczekiwania. Dlaczego? To całkiem proste. Liczyłam na zdecydowanie więcej akcji w stylu „super bohaterów”, a mniej zmagań z „nastoletnimi problemami”. Pomimo, że fabuła zapowiadała się ciekawie (zwłaszcza w przypadku Raven) i nie mam nic przeciwko poruszeniu ważnych tematów społecznych w nieco luźniejszej formie (komiksowej), to niestety wszystko zostało tutaj przestawione w zbyt okrojony sposób, przez co trudno wczuć się w „powagę sytuacji”. Myślę, że znacznie lepiej wypadła by w wydaniu powieści graficznej tradycyjna pogoń za złoczyńcami, niż temat poszukiwania swojego miejsca na świecie. Odsuwając, jednak na bok moje oczekiwania…

„Raven”

Tytuł: „Młodzi Tytani. Raven” – powieść graficzna

Autor: Kami Garcia

Rysunki: Gabriel Picolo

Ocena: 8/10

Zacznę od tego, że historia Rachel Roth (tyt. Raven) może i nie jest innowacyjna, jednak moim zdaniem jest bardzo przyjemna w odbiorze. Jak już wcześniej pisałam, powieść ta jest skierowana raczej do nastolatków. Głównie skupia się na młodzieżowych problemach (szkoła, zauroczenia, poszukiwanie swojego miejsca, przyjaźń itp.), dlatego obawiam się, że starsi czytelnicy mogą mieć problem, aby wgryźć się w fabułę. Nie mniej, dla fanów bohaterki znajdzie się tu sporo odnośników do bardziej „klasycznej” kreacji tej postaci, a co za tym idzie magia, czy niezwykłe zdolności – chociaż w kilku aspektach mogą stanowić one raczej tło, niż być czynnikami napędzającymi fabułę.

Na plus historii niepodważalnie działają ilustracje. Przyjemna dla oka kreska oraz „gra” kolorami świetnie oddają klimat komiksu. Sama fabułą jest składna i tworzy zgrabną całość, nawet jeśli w moim odczuciu jest ona za krótka i niektóre wątki zasłużyły na rozwinięcie. Całość tworzy przyjemne połączenie, przy którym można zwyczajnie odpocząć.

„Beast Boy”

Tytuł: „Młodzi Tytani. Beast Boy” – powieść graraficzna

Autor: Kami Garcia

Rysunki: Gabriel Picolo

Ocena: 5/10

Po przeczytaniu pierwszego zeszytu z przygodami Raven liczyłam na zgrabną kontynuację i fajne przedstawienie kolejnej postaci. Niestety historia Garfielda Logana nie trafiła na listę moich ulubieńców w kategorii powieści graficznej.

Chociaż cała oprawa graficzna nadal jest świetna i niczemu nie ustępuje poprzedniemu tomowi, to… Same rysunki (niestety) nie dały rady podźwignąć mało składnej fabuły. Miałam wrażenie, że historia Gara napisana jest ciut na siłę i tylko po ty, aby jakoś uzasadnić, wydarzenia z początku trzeciego zeszytu, którego fragment miałam już okazję przeczytać w oryginale. W sumie, jedyną zaletą fabuły jest kreacja postaci samego Garfielda – lekko duch, który chce zaistnieć wśród swoich rówieśników. Jeśli chodzi o kluczowe, a nawet poboczne wydarzenie, to powiem wprost – były często naciągane.

Podsumowanie…

Jest to fajna seria dla nastolatków w pięknej oprawie graficznej. Myślę, że gdyby została odrobinę bardziej dopracowana pod względem fabularnym, mogłaby wypaść naprawdę świetnie, nawet pomimo tego, że typowe dla komiksów o super bohaterach bijatyki i pościgi zachodzą tu na dalszy plan. Chociaż drugi zeszyt wypadł dość słabo, to nadal zacieram łapki na trzecią część. Mam nadzieję, że powróci on do poziomu jaki sprezentowała nam historia Raven.

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Najnowsze wpisy