Pościg w Blasku Fleszy – Recenzja Need For Speed: Rivals

Gdy większość graczy słyszy tytuł: ,,Need for Speed” to w pierwszej kolejności przychodzi im do głowy napływ nostalgii w postaci ,,NFS Underground 2”, bądź legendarnego ,,Most Wanted” z 2005 roku. Tak przynajmniej to działa w przypadku nieco starszych miłośników serii. Niestety, po wydaniu tak fenomenalnych tytułów cieszących się sporą aprobatą ze strony graczy, firma EA postanowiła zachłysnąć się olbrzymim sukcesem, w następstwie zmieniając nieco strategię działania. W konsekwencji marka nieco podupadła jednocześnie wystawiając cierpliwość graczy na próbę. W 2013 roku światło dzienne ujrzała gra ,,NFS Rivals”, która jak później się okazało, powstała na zasadzie mieszanki elementarnej zaczerpniętej z poprzednich odsłon pokroju ,,Hot Pursuit” oraz wcześniej wspomnianego ,,Most Wanted”. Czy gra sprostała oczekiwaniom fanom serii?

,,Need for Speed: Rivals” zaczyna zabawę od solidnego strzału w kolano, co w pierwszym momencie rodzi w naszych głowach poczucie słabo wydanych pieniędzy. Gra początkowo wita nas dennym oraz kiepsko wykonanym tutorialem przedstawiającym całą masę (w większości przypadków) niepotrzebnych informacji dotyczących policji, jak i samych nielegalnych wyścigów. Żeby tego było mało, gra ładuje się naprawdę długo, a gdy już łaskawie się załaduje raczy nas zdecydowanym nadmiarem samouczków, które dodatkowo wydłużają czas oczekiwania na właściwe rozpoczęcie rozgrywki.
,,Need for Speed: Rivals” wzorem ,,Hot Pursuit” daje nam możliwość pokierowania kariery na dwa, odrębne sposoby. Pierwsza z nich to kariera uzależnionego od adrenaliny kierowcy, starającego się dotrzeć na sam szczyt, jednocześnie nieustannie uciekając przed uzbrojonymi policyjnymi radiowozami. Druga natomiast daje możliwość wcielenia się w oficera policji, starającego się zadbać o porządek w mieście i wyłapania wszystkich szalonych kierowców. W obu wypadkach, rozgrywkę do przodu posuwamy za sprawą realizacji zadań oraz misji ściśle określonych w tzw. speedlistach. Za sprawą ich wykonywania podnosimy nasz poziom kariery, co w konsekwencji daje dostęp do coraz lepszych pojazdów oraz ich modyfikacji.

Zadania są naprawdę bardzo zróżnicowane. Polegają m.in. na zdobywaniu określonych ilości punktów bądź używaniu technologii wyścigowych (kolczatki, turbo czy zagłuszacze radaru). Podczas kariery kierowcy presja towarzyszy niemalże na każdym kroku. Głównie za sprawą policji, która może pojawić się w najmniej spodziewanym momencie i skutecznie utrudniać chociażby wykonywanie zadań. Zatrzymanie przez policję skutkuje często poważnymi konsekwencjami w tym m.in. wykasowaniem punktów oraz zarobionych pieniędzy z danej sesji. Zabezpieczenie naszych zdobyczy następuje dopiero w momencie kiedy przekroczymy wrota dowolnego garażu.
Na duży plus z pewnością można zapisać wygodny system sterowania pojazdami, zmienność pogody, a także płynne przejścia pomiędzy zadaniami. Natomiast do grona minusów zaliczymy różnego rodzaje glitche, migracje hosta oraz brak polskiej wersji językowej.

,,Need for Speed: Rivals” wraz z każdą minutą gry przywołuje miłe wspomnienia związane z ,,NFS Hot Pursuit”, dodając coś nie coś od siebie. Można zaryzykować stwierdzeniem że jest to produkcja, w której funkcjonuje niemalże wszystko tak jak powinno, jednocześnie niosąc radość spragnionym wrażeń miłośnikom serii Need for Speed. Tytuł jest również swoistym podsumowaniem wytyczonej kilka lat wstecz ścieżki rozwoju marki. Jak się w późniejszych latach okazało, nowe rozwiązania nie przyniosły tak wiele powodów do radości, natomiast do samych producentów po raz kolejny przylgnęła nalepka średniaków. W ostatnim czasie coś jednak się ruszyło. Nie tak dawno wydany ,,NFS Heat” udowodnił, że twórców wciąż stać na wypuszczenie dobrych gier, co rodzi nadzieję na przyszłość, że seria NFS nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa…

Udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Najnowsze wpisy